Modlitwa Słowem Bożym – piątek III tygodnia

Księga Wyjścia 3,1-14

Mojżesz odkrywa, że Bóg go szuka. Chociaż on nie jest zainteresowany Bogiem, Bóg jest zainteresowany nim. Pierwszy etap wiary to zdumienie. Mojżesz widzi płonący krzew, który  się nie spala. Zbliżył się aby zobaczyć. Ma jeszcze ciekawość, zdolność do zdumienia, otwarcie się na nowość. To pierwszy warunek, aby  być poszukiwaczem Boga, być zdolnym dać się zaskoczyć Bogu. Nie myśleć, że już wszystko jest stracone, że nic nowego nie może się zdarzyć i jesteś skazany na szarość przyzwyczajeń. Gdy nie ma zdumienia, dar jest stracony. Czy i czym Bóg zdumiewa mnie w moim życiu? Czy jestem otwarty na Boże niespodzianki? Mojżesz słyszy głos Boga: „Mojżeszu, Mojżeszu!” Bóg wzywa po imieniu, nikt nie jest anonimowy przed Nim. Wezwanie dochodzi do twojej osoby, do jedynego „ty” którym jesteś. Wierzysz w taki osobisty, pełen miłości głos Boga? Czujesz się osobiście kochany przez Boga?  Pozwól by Bóg wszedł do twego serca i wezwał cię po imieniu. Pojawia się zaproszenie – nie zbliżaj się, zdejm sandały, to jest święta ziemia. By spotkać Boga – musisz oczyścić swoje serce. Czy skorzystałeś już z łaski sakramentu spowiedzi świątecznej i żyjesz z oczyszczonym sercem, w przyjaźni z Bogiem? „Idź posyłam cię do faraona i wyprowadź mój lud z Egiptu”. Teraz Mojżesz nie idzie za własnym marzeniem – to Bóg go posyła. Mojżesz pyta o imię: „Jestem, który jestem” (Wj 3,14) czyli Ja będę z tobą, ty wyzwolisz Izraela, bo Ja będę z tobą. Bóg i mnie posyła do tych ludzi z którymi żyję, pracuję, sąsiaduję. I zawsze jest ze mną.

Pobierz rozważania na cały 3 tydzień Wielkiego Postu…