Galeria zdjęć…

Byliśmy zaskoczeni wiadomością o możliwości wzięcia udziału w Ogólnopolskim Turnieju Ministrantów. Od zawsze było to naszym marzeniem, które w końcu się spełniło, dzięki Dzikiej Karcie. Na turniej wystawiliśmy dwie drużyny w dwóch kategoriach: podstawówki i liceum. Wspólnymi siłami i sponsorów udało nam się zebrać potrzebną ilość pieniędzy.

Wyruszyliśmy w niedzielę wraz z rodzicami do Częstochowy. Na miejscu zakwaterowaliśmy się w Jasnogórskim Domu Pielgrzyma i zjedliśmy kolację.

Pierwszy dzień turnieju rozpoczęliśmy od mszy świętej w kościele św. Wojciecha w Częstochowie pod przewodnictwem arcybiskupa Wacława Depo. Po mszy każda z drużyn rozjechała się na miejsce rozgrywania spotkań, które odbywały się na dwunastu halach, rozmieszczonych w pobliskiej okolicy.

Poziom turnieju był bardzo wysoki. Każdy mecz grupowy dorównywał poziomem meczowi finałowemu na turnieju diecezjalnym. Nie było miejsca na błędy, ale niestety nie udało nam się ich uniknąć. W kategorii starszych pierwszy mecz z parafią z Poznania przegraliśmy wynikiem 1:0. Po drugim meczu pojawił się mały promyk nadziei, gdyż zremisowaliśmy z parafią z Łagiewnik Kościelnych. Niestety trzeci mecz z Centawą przegraliśmy 2:0 i zakończyliśmy fazę grupową na czwartym miejscu, co oznaczało, że dalej będziemy walczyć o miejsca 33 wzwyż. Sytuacja w drużynie podstawówki wyglądała podobnie. Po zakończonych rozgrywkach udaliśmy się na miejsce pobytu, aby odpocząć. Wieczorem udaliśmy się na apel i korzystając z okazji, że byliśmy, w tym wspaniałym miejscu zwiedziliśmy Jasną Górę.

Drugi dzień również rozpoczęliśmy od mszy świętej i znów udaliśmy się na swoje hale. Tym razem w kategorii starszych poszło nam zdecydowanie lepiej. Doszliśmy do półfinału. Po zaciętym meczu, w którym jeden z naszych zawodników dostał kontuzji, przegraliśmy wynikiem 1:0. Finalnie zajęliśmy 35-36 miejsce w całej Polsce. Podstawówka zajęła 41-44 miejsce.

Turniej tradycyjnie uwieńczyliśmy w M’c Donaldzie. Była to wspaniała przygoda i lekcja na kolejne turnieje.

An. Piotr Szymczyk, parafia św. Jadwigi w Chorzowie

Przy okazji tego artykułu chciałbym serdecznie podziękować tym, dzięki którym udało się nam wziąć udział w turnieju z racji na nasze ograniczenia finansowe: ks. Proboszczowi oraz

 

 

 

Dziękujemy rodzicom ministrantów – wszystkim opiekunom: p. Grzegorzowi, Jarkowi, Markowi, Dawidowi i rodzicom, którzy nas odwiedzili.

ks. Bartłomiej Bober